Jednym z bardziej znanych przez Grudziądzan budynków jednak nie należący do miasta, jest XIX wieczny  obiekt leżący po zachodniej stronie rzeki Wisły w miejscowości Michale. Budynek ten jest doskonale widoczny z tarasu widokowego w obrębie spichrzy grudziądzkich.

Przez kilkadziesiąt lat budynek ten szary i zniszczony pobudzać mógł wyobraźnie oglądających. Dziś prezentuje się w całej swojej okazałości. Mowa oczywiście o „Białej Karczmie” w Michalu.

W miejscowości Michale na parceli która pod koniec XIX wieku była większa jak obecna, znajdował się dom z wystawką i z balkonem od frontu. Właścicielem był M. Rennwanz, jednak w roku 1898 jako właściciel wymieniany jest Gustaw Gadischke, a w roku 1902 do grona właścicieli dołącza jego żona Emma z domu Trick. W roku 1898 dochodzi do tragedii ponieważ cały budynek spłonął, lecz już na przełomie XIX i XX wieku zostaje odbudowany, w kształcie lekko zmienionym, zmieniono dach budynku oraz nie odbudowano balkonu od strony frontowej, jednak zachowano piwnice i dodatkowo dobudowano piętro a odszkodowanie pozwoliło również na wybudowanie na tyłach domu i małej sali, dużej sali tanecznej.
Po roku 1912 budynek przechodzi w ręce Niemca Heinricha Pennera, tego samego który już w 1896 figuruje w księgach adresowych Grudziądza jako właściciel fabryki obuwia przy ulicy Oberthornerstrasse 1, przybierając nazwę „Penner’s Etablissement & Garten”. Po nazwie obiektu sądzić można że przeznaczony był dla ludzi raczej zamożnych, posiadających władzę lub wpływy w pewnych środowiskach. Po pewnym czasie Heinrich Penner sprzedaje budynek niejakiemu panu Laskowskiemu, a ten po pół roku użytkowania odsprzedaje go dalej Piotrowi Salczyńskiemu, który powrócił z emigracji z Ameryki. Na krótko przed drugą wojną światową zmianie ulega nazwa i zostaje przyjęta jako „Biała Oberża”.

Goście na dużej sali tanecznej
Powodem zmiany nazwy była ucieczka przed zbyt wysokimi opłatami podatkowymi, a że „Oberża” jest w hierarchii niżej jak „Karczma” więc i opłaty podatkowe z tego tytułu były niższe. Karczma wznosi się w miejscowości Michale położonej na lewym brzegu Wisły dokładnie naprzeciwko starego miasta Grudziądza. Z uwagi na swoje położenie blisko mostu przez Wisłę do Grudziądza oraz przystani dla łodzi była celem licznych wycieczek turystycznych, być może też dlatego że w ogrodzie po stronie południowej istniało mini zoo. Wystrój wnętrz „Białej Karczmy” jest tak bogaty i imponujący że wymagał by odrębnego artykułu aby go opisać, dlatego też skupię się tylko na ogólnym opisie.
Budynek posiadał kawiarnie (dzisiejsza mała sala), restaurację oraz duża salę taneczną ze sceną.
Ponadto posiadał własną centralę telefoniczną a wszystko zasilane było z agregatu prądotwórczego który został rozebrany po podłączeniu elektryczności z sieci ogólnej. Od strony południowej do kawiarni przylegała murowana weranda ze sceną która dziś już nie istnieje. Została ona dobudowana w dwudziestoleciu między wojennym, a rozebrano ją w latach 50-tych XX wieku ze względu na bardzo zły stan techniczny. Powodem rozebrania były zarysowania ścian po dwukrotnym wysadzaniu mostu przez Wisłę w latach 1939 i 1945. Sama kawiarnia połączona była przejściem z restauracją. Duża sala taneczna znajduje się po zachodniej stronie a połączona była przejściami z kawiarnią i restauracją. Jest to niewątpliwie najpiękniejsze pomieszczenie w całym budynku.

Zniszczone zaplecze Białej Karczmy
Prostokątna bardzo przestrzenna sala z niewielkim zapleczem oraz sceną. Salę z trzech stron obiega wsparta na drewnianych kolumienkach galeria na której umieszczone były stoliki a pod galerią umieszczone były podesty na których również ustawiono stoliki z „thonetowskimi” krzesłami. Środek sali zajmował parkiet taneczny. Scena o której mowa była wcześniej, znajdowała się w północnej części sali a ozdobiona była secesyjnym kartuszem, główką ze skrzydłami, kwiatami i maszkaronem. Sufit pomieszczenia ozdobiony był malowidłami podzielonymi na poszczególne sekcje. Podczas drugiej wojny światowej budynek ulega zniszczeniu a po wojnie w roku 1946 przechodzi w ręce wojewódzkiej spółdzielni ogrodniczo pszczelarskiej która urządza sobie tam magazyn przyczyniając się do dalszej dewastacji lokalu. W roku 1994 budynek „Białej Karczmy ” przechodzi w kolejne ręce, a następnie w kolejne. Powstaje dyskoteka a budynek niszczeje jeszcze bardziej. W roku 2006 obiekt kupują państwo
Sarnowscy, niezwykłe małżeństwo którym na sercu leży dobro tego historycznego obiektu, oraz chęć przywrócenia mu dawnej świetności. Wykonywane są wszelkie możliwe ekspertyzy i zabezpieczenia budynku przed dalszą dewastacją. Głównym celem państwa Sarnowskich jest odrestaurowanie tego historycznego budynku, w niezmienionej formie, jednak tylko kilka detali będzie się nieznacznie różniło ze względu na ich mocne zniszczenia, aczkolwiek nie będzie to miało najmniejszego wpływu na ogólny wygląd budynku oraz jego powiązanie z istniejącym go otoczeniem. Remont budynku

Biała Karczma dzisiaj
pochłonął sześć lat pracy i zakończył się w roku 2012. Podczas remontowania obiektu natrafiono na zasypane pomieszczenie piwniczne. W czasie prac odkrywkowych pomieszczenia okazało się że jest to właśnie piwnica z której użytkowania zrezygnowano po pożarze w roku 1899. Ciekawostką jest fakt że odkryto trzy warstwy spalonych elementów, co mogło by znaczyć, że budynek płonął nie jeden lecz trzy razy. Niestety nie ma zapisów mówiących o innych wypadkach tego typu na tej posiadłości. Innym ciekawym elementem prac odkrywczych w piwnicy jest odsłonięcie łukowatych sklepień wejściowych, oraz kilku cegieł z okresu średniowiecznego. Można jedynie sądzić że cegły te zostały po prostu znalezione w okolicy i użyto ich jak dodatkowego materiału budulcowego.
Dzięki niezwykłemu zaangażowaniu państwa Sarnowskich ich wytrwałości oraz pasji z jaką podchodzą aby spełnić swe marzenia, budynek „Białej Karczmy” prezentuje się znakomicie pełniąc rolę

„Centrum hotelowo konferencyjnego”
Ja ze swojej strony mogę jedynie zaprosić was, szanowni czytelnicy do odwiedzenia tego miejsca aby na chwile cofnąć się w czasie do roku 1912, kiedy to „Biała Karczma” prezentowała się tak okazale jak dziś